Moda nie zna metryki – i całe szczęście! Dzisiejsze 60-latki to energiczne kobiety pełne klasy, stylu i humoru. Ich szafy są równie kolorowe jak ich osobowości, a głowy – zawsze pełne pomysłów. A skoro już o głowach mowa… czapki dla pań po 60-tce przeżywają właśnie swój renesans. To nie tylko ochrona przed chłodem, to deklaracja stylu! Rzućmy więc okiem (z przymrużeniem oka!) na najgorętsze czapkowe trendy, które zawojowały w tym sezonie kobiece serca i… głowy.
Berety – paryski szyk bez paszportu
Kto powiedział, że beret z antenką to relikt przeszłości? Panie po 60-tce z dumą wkładają miękkie, filcowe nakrycia głowy, które przywodzą na myśl romantyczne spacery po bulwarze Saint-Germain. Berety wróciły do łask, a projektanci zaszaleli – od klasycznych czerni i beży, po musztardowe, granatowe i bordowe odcienie z dodatkiem perełek i przypinek. Dla odważnych – wzory w kratę albo pop-artowe printy. Wybór zależy od osobowości, ale jedno jest pewne: beret to król sezonu z wyraźnym francuskim akcentem!
Wełniane turbany – elegancja z nutką Orientu
Dla pań, które nie lubią przeciętności, wełniany turban to absolutny hit. Nie tylko wygląda stylowo, ale również idealnie chroni przed zimnem. Kobiety po 60-tce coraz chętniej sięgają po turbany w odcieniach butelkowej zieleni, szmaragdu, głębokiego fioletu czy klasycznej czerni. Świetnie komponują się zarówno z płaszczem ze sztucznego futra, jak i klasycznym trenczem. A co najlepsze – turban ulizuje fryzurę, a nie ją miażdży. To argument, którego nie sposób przecenić!
Czapki beanie – bo luz nie ma wieku
Jeszcze do niedawna kojarzone z młodzieżą z deskorolką, dziś beanie noszą z dumą także panie po 60-tce. Dlaczego? Bo są wygodne, miękkie, ciepłe i… odrobinkę zadziorne. Pasują do stylizacji sportowych, smart casual i tego ulubionego „luźnego płaszcza na spacer z psem”. Najmodniejsze są beanie w dużym rozmiarze, lekko opadające z tyłu głowy, w tonach szarości, pastelach lub kolorach ziemi. A jeśli czapka ma jeszcze pompon? To już klasyk XXI wieku!
Czapki z daszkiem – powrót mocnym akcentem
Nie mówimy tu o typowej baseballówce z napisem „I ❤️ My Cat” (choć, notabene, kto nie kocha kota?). Obecne czapki z daszkiem noszą powab à la film noir. Spotykane są w wersji z wełny, tweedu, a nawet aksamitu. Noszone przekornie z kobiecym płaszczem lub skórzaną kurtką, nadają całości zadziornego charakteru. Wersje z motywem panterki? Czemu nie! Styl to zabawa, a życie po 60-tce dopiero się zaczyna!
Kapelusze bucket – retro vibe z nowoczesnym twistem
Kiedyś zarezerwowane głównie dla rybaków i turystów na szlaku – dziś bucket hat’y to prawdziwy hit wybiegów. A panie po 60-tce doskonale wiedzą, że retro vibe to ich tajna broń. Kapelusze bucket w wersji zimowej są grubsze, często szyte z sztruksu, wełny lub futrzanych tkanin. W dodatku mają tę cudowną zdolność ratowania dnia zamiast suszarki, prostownicy i lakieru – wystarczy założyć i gotowe! Styl i praktyczność w jednym? Idealne połączenie!
Jak widać, czapki dla pań po 60-tce to dziś znacznie więcej niż praktyczny dodatek na mroźny poranek. To wyraz osobowości, zmysłu modowego i – przede wszystkim – radości z życia. Niezależnie od tego, czy jesteś zwolenniczką klasycznych beretów, czy nieco bardziej ekstrawaganckich turbanów, moda daje Ci przestrzeń do zabawy i wyrażenia siebie. Bo przecież styl nie zna wieku, a czapki dla pań po 60-tce to najlepszy dowód na to, że „dojrzały” znaczy „piękny i z charakterem”.
Przeczytaj więcej na: https://onlinemagazyn.pl/czapki-dla-pan-po-60-tce-stylowe-propozycje-ktore-dodaja-klasy-i-jak-dobierac-fason-do-twarzy/