Kiedy słyszymy imię Brigitte Bardot, przed oczami automatycznie staje obraz zjawiskowej blondynki o spojrzeniu kocicy, której uroda i zmysłowość zadomowiły się w popkulturze na stałe. Ale za tym ikonicznym wizerunkiem kryje się też kobieta, która przeżyła sporo życiowych wzlotów i upadków – także w sferze uczuciowej. I choć lista jej partnerów była dłuższa niż francuskie menu degustacyjne, jeden mężczyzna odbił się na jej życiu wyjątkowo – zarówno publicznie, jak i prywatnie. Kto więc był słynnym mężem Brigitte Bardot i jak wpłynął na historię jednej z największych gwiazd kina lat 50. i 60.? Oto kulisy związku, który był bardziej dramatyczny niż niejeden francuski film noir.
Roger Vadim – ojciec chrzestny ikony seksu
Brigitte Bardot mąż – te trzy słowa niemal od razu przywodzą na myśl Roger’a Vadima, francuskiego reżysera, scenarzystę i notorycznego łamacza damskich serc. To właśnie on odkrył Brigitte dla świata filmu i pomógł przekształcić ją z uroczej nastolatki w symbol seksu nowej ery. Poznali się, gdy Bardot miała zaledwie 15 lat, a Vadim – 22 i pełnił funkcję asystenta reżysera. Iskrzyło od początku, ale miłość musiała chwilę poczekać – głównie z powodu mamy Bardot, która skutecznie blokowała ich kontakty (i miała pewnie nieco racji).
W 1952 roku, gdy Brigitte osiągnęła pełnoletniość, para wzięła ślub. I choć początek był jak z bajki, wspólna droga okazała się wyboista jak bruk przed katedrą Notre-Dame. Roger wkrótce postanowił, że jego muza musi zasłynąć nie tylko w kawiarnianych rozmowach artystycznych elit Paryża, ale na całym świecie. Efektem tej ambicji był film I Bóg stworzył kobietę, który zarówno wzbudził niemały skandal, jak i katapultował Bardot do międzynarodowej sławy.
Miłość, która spaliła się w blasku fleszy
Choć Brigitte Bardot mąż zawdzięczał swoje największe sukcesy filmowe właśnie roli Bardot w swoim filmie, ich relacja nie wytrzymała presji sławy i licznych pokus. Urokliwa Brigitte stała się nie tylko bohaterką plotek i paparazzi, ale też obiektem westchnień wielu mężczyzn – co nie ułatwiało zadania zazdrosnemu Vadimowi. Ich wspólne życie coraz częściej przypominało dramatyczny scenariusz z jego własnych filmów: namiętność przeplatała się z kłótniami, plotki mieszały się z rzeczywistością, a miłość – z wypaleniem.
W końcu w 1957 roku, po zaledwie pięciu latach małżeństwa, para postanowiła się rozstać. I choć rozwód dla wielu celebrytów bywa końcem znajomości, Brigitte i Roger zachowali ze sobą kontakt. Co ciekawe – Vadim w przyszłości ożenił się z kolejnymi ikonami seksapilu: Jane Fondą i Catherine Deneuve. Wygląda na to, że jego specjalizacją była promocja kobiet o nazwiskach powalających jak francuskie wino.
Mentor, reżyser, eks – czyli jak mąż Bardot wpłynął na jej życie
Nie da się ukryć, że Roger Vadim był nie tylko życiowym partnerem Brigitte, ale i jej mentorem artystycznym. To on dostrzegł w niej potencjał gwiazdy, pomógł zbudować jej wizerunek i wsparł ją na początku kariery. Ale jak każdy dobry francuski roquefort, ten związek miał nie tylko smak, ale i wyraźny zapach komplikacji. Gdyby nie Vadim – Brigitte być może nigdy nie odważyłaby się pokazać na ekranie tak odważnie i pewnie siebie. Z drugiej strony – to właśnie presja sławy, którą częściowo zawdzięczała mężowi, doprowadziła ją na skraj załamania nerwowego kilka lat później.
Nie bez powodu Bardot wielokrotnie wspominała, jak źle znosiła bycie w centrum uwagi i jak bardzo pragnęła uciec od świata show-biznesu. A jednak nie żałowała relacji z Vadimem – twierdziła, że to była pierwsza prawdziwa miłość. Można więc zaryzykować stwierdzenie, że choć ich związek był krótkotrwały, odcisnął piętno na jej życiu większe niż eyeliner Brigitte na powiece.
Nie tylko Vadim – romansów było więcej
Choć Roger Vadim był pierwszym mężem Brigitte, z pewnością nie był ostatnim. Po nim Bardot próbowała szczęścia jeszcze trzykrotnie, wychodząc za mąż za Jacques’a Charriera (z którym miała syna Nicolasa), niemieckiego milionera Güntera Sachsa oraz Bernarda d’Ormale’a, z którym związana jest do dziś. Jednak to właśnie Vadim zyskał status kultowego „pierwszego” – jak pierwszy pocałunek, pierwszy skuter i pierwsze rozczarowanie. Z każdym kolejnym partnerem Brigitte wydawała się poszukiwać nie tylko miłości, ale też samej siebie – i może właśnie dlatego jej życie uczuciowe do dziś pozostaje tak fascynującym materiałem do analiz i scenariuszy.
Pomimo licznych związków, określenie „Brigitte Bardot mąż” wciąż najczęściej kojarzy się z nazwiskiem Vadim. To właśnie ta relacja miała największy wpływ na kształt jej artystycznej drogi, stylu bycia i kontaktów z mediami, które z jednej strony ją wywyższały, a z drugiej – niepokojąco osaczały.
Brigitte Bardot dziś wiedzie spokojne życie z dala od kamer, oddając się działalności na rzecz zwierząt i dzieląc czas z ukochanym Bernardem. Mimo upływu dekad jej historia z Rogerem Vadimem wciąż pozostaje jednym z najbardziej intrygujących epizodów nie tylko w jej biografii, ale i w dziejach kina francuskiego. Ich wspólna legenda to mieszanka romansu, dramatu i sztuki – a więc wszystkiego, co najlepsze we francuskim stylu życia.
Zobacz też: https://lifestylowyblog.pl/brigitte-bardot-maz-dzieci-i-zycie-prywatne-francuskiej-gwiazdy/