Krewetka – królewna wszystkich owoców morza, niekwestionowana królowa sushi-barów i gwiazda nigiri. Jeśli marzy Ci się domowe sushi rodem z japońskiej restauracji, nie możesz pominąć jednego z kluczowych składników – perfekcyjnie przygotowanej krewetki. Ale zanim wrzucisz je na ryż, trzeba się z nimi trochę zaprzyjaźnić. Ba, może nawet zapuścić z nimi dłuższą znajomość (przynajmniej do momentu, aż trafią na talerz). W tym poradniku dowiesz się jak przygotować krewetki do sushi – prosto, smacznie i bez zbędnej zadumy filozoficznej.
Wybór odpowiednich krewetek – misja możliwa
Nie każda krewetka nadaje się do sushi, tak jak nie każda owsianka do naleśników. Najlepiej sprawdzą się krewetki tygrysie (black tiger) lub krewetki białe – świeże albo mrożone. Ważne, żeby miały zachowany kształt i były – o zgrozo! – nieugotowane. Szukaj takich z prostym grzbietem, jędrnym mięsem i bez podejrzanego zapachu. Jeśli pachną morzem – dobrze. Jeśli pachną statkiem rybackim z zeszłego sezonu – uciekaj.
Obieranie z pancerza – operacja chirurgiczna
Skoro już masz swoje maleństwa, czas na mały zabieg kosmetyczny. Zaczynamy od usunięcia głowy, jeśli takowa jeszcze dumnie się prezentuje. Następnie zdejmujemy pancerz – najłatwiej zaczynając od nóżek. Pozostaw ogonek, jeśli chcesz osiągnąć restauracyjny efekt wow. I nie zapomnij o najważniejszym – usunięciu jelita. To czarna linia przebiegająca wzdłuż grzbietu – apetyczna tylko dla archeologów żywności. Nacięcie grzbietu tip-top nożem i wyciągnięcie tego „smaczka” wystarczy, by Twoje krewetki znów wyglądały jak z reklamy.
Gotowanie – nie przedobrzyć!
Krewetki do sushi poddajemy krótkiej obróbce termicznej. Wrzuć je do gotującej się wody na około 1,5-2 minuty – nie dłużej! Chyba że chcesz zaserwować sushi gumowe jak podeszwa. Woda powinna być lekko osolona i możesz dodać odrobinę octu ryżowego, by wydobyć smak delikatnego mięsa. Po ugotowaniu od razu przełóż je do miski z lodowatą wodą – to zatrzyma proces gotowania i zachowa piękny kolor oraz sprężystość mięsa.
Formowanie – przekształcamy krewetkę w sushi-zjadalne dzieło sztuki
W tej fazie poznasz całą tajemnicę jak przygotować krewetki do sushi w stylu restauracyjnym. Najpierw delikatnie nacinamy spód (brzuszek) krewetki w kilku miejscach, nie przecinając jej całkowicie – pozwoli to rozciągnąć ją na płasko. W rezultacie uzyskasz klasyczną formę idealną do sushi nigiri, gdzie krewetka kładzie się na porcję zakwaszonego ryżu jak na mini leżaku na Bali. Jeśli masz ochotę, możesz dodatkowo oprószyć je odrobiną soli lub skropić sokiem z cytryny. No, teraz wyglądają tak pięknie, że aż szkoda je jeść. Ale tylko przez chwilę.
Sztuka przyprawiania – less is more
Krewetki do sushi powinny zachować swoją naturalną słodycz i delikatność. Jeśli planujesz podrasowanie smaku, rób to subtelnie – jak szczypta humoru w blogu kulinarnym. Świetnie sprawdzi się odrobina mirinu (słodkiego wina ryżowego) albo świeżo wyciśnięty sok z limonki. Wystrzegaj się przesady – krewetka nie potrzebuje maskujących przypraw. Cały jej urok tkwi w prostocie. Jak zresztą niemal całe sushi.
Jak przygotować krewetki do sushi? Teraz już wiesz, że wcale nie jest to zadanie zarezerwowane dla szefów kuchni z Kioto. Z odrobiną cierpliwości i solidną porcją entuzjazmu, każdy może stworzyć sushi, które nie tylko wygląda efektownie, ale i smakuje jak z najlepszej restauracji z widokiem na Pacyfik. Pamiętaj, że świeżość składników to podstawa, a nieprzegotowane krewetki to grzech nie do wybaczenia. Zatem – do dzieła, mistrzu domowego sushi!