Hollywood, Instagram i nasze babcie mówią jednym głosem: „Mężczyzna ma być wyższy”. Powinien przysłaniać świat spojrzeniem spod rzęs jak Ryan Gosling i z łatwością zdejmować słoik z najwyższej półki. Ale co się dzieje, kiedy natura zagra nam nieco inną melodię – a mianowicie gra nam w parze, w której kobieta mierzy więcej centymetrów niż jej partner? Czy wzrost naprawdę ma aż takie znaczenie? Psychologia ma na ten temat sporo do powiedzenia – a my przekażemy to w wersji bez białych kitli, ale z dużą dawką ironii i dystansu.
Skąd się wziął ten mit o wyższym mężczyźnie?
Przyjrzyjmy się samym początkom – niekoniecznie Adama i Ewy, ale przynajmniej naszym praprzodkom. Przez tysiące lat wzrost był utożsamiany z siłą, bezpieczeństwem i… obecnością neandertalsko szerokich ramion. Wyższy mężczyzna był postrzegany jako ten, który schwyta mamuta, odstraszy inne plemię i przyniesie drewno na ognisko. Jednak mimo że dzisiaj polujemy głównie na rabaty w sklepach i używamy rozpałki elektrycznej, schemat pozostał.
Niestety, społeczne oczekiwania nadal faworyzują ten model. To dlatego wielu mężczyzn zawyża wzrost na portalach randkowych o dyskretne „plus siedem centymetrów”. To także dlatego kobiety często czują się dziwnie, kiedy zakładają szpilki i… patrzą wybrankowi na czubek głowy.
Związek z niższym mężczyzną – psychologia stereotypów
Tu do gry wchodzi temat: związek z niższym mężczyzną psychologia wygląda na to, że ma ręce i nogi, a nawet całkiem sensowne argumenty. Psychologowie mówią zgodnie – nasze preferencje są w dużej mierze warunkowane kulturowo, a nie biologicznie. Owszem, niektórzy twierdzą, że preferencja wzrostu wiąże się z tzw. hipergamią, czyli „wybieraniem w górę” – ale jak wiemy, górą może być nie tylko wzrost, ale też dojrzałość emocjonalna czy umiejętność zrobienia włoskiego risotto bez ściągania z YouTube.
Kobieta wyższa od mężczyzny wcale nie oznacza braku równowagi w związku – chyba że dosłownie podczas wspólnego tańca wolnego. Psychologia dowodzi, że pary, które przełamują stereotypy, często budują mocniejsze więzi, ponieważ opierają relację na komunikacji, wzajemnym szacunku i odwadze, by iść pod prąd. A to, trzeba przyznać, jest nie do przecenienia – dużo cenniejsze niż parę centymetrów w górę.
Czy on się czuje gorzej, gdy ona nosi obcasy?
No dobrze, ale przejdźmy do praktyki. Wyobraźmy sobie randkę: ona w szpilkach 9 cm, on w swoim naturalnym 1,72 m. Ona wygląda jak gwiazda filmowa. On – jakby miał poprosić ją o autograf. Właśnie ten obraz spędza sen z powiek wielu mężczyznom. Społeczeństwo mówi im, że powinni być „większymi samcami”, a tymczasem kobieta u boku fizycznie ich przerasta. Co wtedy z jego ego?
Najważniejsze pytanie brzmi: czy on sam ma z tym problem? Jeśli wchodzi w związek z wyższą kobietą i nie doszukuje się w tym katastrofy – świetnie! To znaczy, że jego samoocena nie jest uzależniona od centymetra krawieckiego. Jednak jeśli temat powraca w żartach, w porównaniach, a jego buty nagle mają podejrzanie grube podeszwy – warto porozmawiać. Psychologia wskazuje, że szczerość i wspólne nazywanie emocji pozwalają pokonać te przeszkody. I znów – wzrost nie rozbije związku, ale milczenie i kompleksy? Już prędzej.
Zalety związku z niższym mężczyzną
Zaskoczeni? Będzie więc jeszcze weselej! Bo związek z niższym mężczyzną ma całkiem sporo zalet. Po pierwsze – wspólne selfie wychodzą genialnie (on zawsze mieści się w kadrze). Po drugie – nigdy nie zgubisz go w tłumie, wystarczy spojrzeć w dół. Po trzecie – może ci się wydawać, że jesz więcej od niego, ale to tylko optyczna iluzja. A tak całkiem serio – często niższy partner to ktoś, kto jest pewniejszy siebie, mniej zafiksowany na dominacji i bardziej nastawiony na partnerską relację.
Psychologia związków z niższymi mężczyznami wskazuje też na tendencję par do większej otwartości i większych umiejętności radzenia sobie ze społecznym osądem. Bo kiedy już przestaniesz się przejmować tym, że sąsiadka z trzeciego piętra zerka na was obu z ukosa, zyskujecie coś, co trudno zmierzyć – prawdziwą bliskość i siłę jako para.
Centymetry? Bardzo proszę, zostawmy je stolarzom i sportowcom. Życie uczuciowe rzadko da się zmierzyć linijką – a pogląd, że odniesienie do wzrostu powinno determinować jakość związku, odszedł już na zasłużoną emeryturę (razem ze słynnym „kobiety do garów!”). Związek z niższym mężczyzną psychologia przedstawia dziś jako obraz odwagi, świadomego wyboru i… umiejętności żartowania z życia. A kto nie chce takiej relacji?