Kiedy Taylor Swift przestaje śpiewać o złamanych sercach, zamienia arenę koncertową na czerwony dywan i przyciąga uwagę całego świata… mamy jeden wspólny dylemat: co dalej z jej życiem prywatnym? I nie, nie chodzi o kolejną piosenkę o eks chłopaku… Internauci mają nowe pytanie – czy Taylor Swift planuje dzieci? Temat, który elektryzuje nie tylko fanów (Swifties mają czujność level FBI), ale też media plotkarskie na całym świecie. Przyjrzyjmy się więc, co na ten temat wiadomo… albo raczej, co się mówi.
Plotki kontra rzeczywistość – co mówią źródła?
Tabloidy żyją własnym życiem – a życie to często bywa bardziej fantazyjne niż teksty z albumu Folklore. Gdy tylko Taylor pokazuje się w luźniejszym swetrze, Internet huczy od podejrzeń. Czy to baby bump? – pytają podekscytowane profile na Twitterze. Tymczasem źródła zbliżone do piosenkarki uciszają emocje: Nie, to po prostu styl oversize. Co więcej, sama Taylor w wywiadach wielokrotnie unikała prostych odpowiedzi na pytania o macierzyństwo – co oczywiście tylko podsyca teorie spiskowe.
Związki, które inspirują… albo i męczą
Gdyby liczyć wszystkie związki Taylor Swift, które stały się inspiracją do piosenek, można by stworzyć mini encyklopedię Miłość w show-biznesie. Ale od dłuższego czasu artistka wydaje się być bardziej skryta. Jej relacja z Joe Alwyn była jedną z najbardziej prywatnych – z dala od błysków fleszy i tabloidowych nagłówków. Gdy pojawiły się wieści o rozstaniu, pojawiło się też pytanie: czy marzenie o stabilnym życiu rodzinnym legło w gruzach?
Macierzyństwo w cieniu kariery
Nie zapominajmy, że kariera Taylor Swift to nie piknik w niedzielne popołudnie. To koncerty na stadionach, płyty bijące rekordy Billboardu i miliony oddanych fanów. Czy w takim trybie życia można realnie planować dzieci? Trudno powiedzieć, ale wielu celebrytów udowodniło, że można łączyć bycie rodzicem z byciem ikoną pop (przykład: Beyoncé, Cardi B, ale też Adele). Taylor ma 34 lata, co wedle statystyk wcale nie wyklucza decyzji o założeniu rodziny. A może – kto wie – właśnie teraz dojrzewa do tej myśli?
Swifties i ich teoria numer 732
Fani Taylor Swift mają talent do analizy – naprawdę trudno im dorównać. Ostatnio Internet obiegło zdjęcie artystki, która ponoć dziwnie trzyma torebkę. Co z tego wynikło? Oczywiście kolejne spekulacje, że może ukrywać ciążowy brzuszek. Inni dopatrują się ukrytych znaczeń w tekstach piosenek – szczególnie w najnowszych utworach, które ich zdaniem brzmią jakby pisała je przyszła mama. Czyżby Swift zostawiła muzyczne wskazówki? Cóż, jeśli tak, to Sherlock Holmes powinien wejść do fandomu.
Głos samej Taylor – co mówi (albo nie mówi) o dzieciach?
W jednym z wywiadów dla magazynu Rolling Stone, Taylor przyznała, że bardzo chroni swoje życie prywatne i nie zamierza dzielić się planami dotyczącymi rodziny z mediami. Dodała też, że naciski społeczne i pytania w stylu kiedy dzieci? są nieco przestarzałe. W jej stylu – odpowiedź dyplomatyczna, ale z pazurem! W innym wywiadzie zażartowała, że “jej dzieci to piosenki. Cóż, patrząc na wpływ, jaki ma jej twórczość, można się z tym w sumie zgodzić.
Pojawiają się też głosy od osób z jej otoczenia, że Taylor Swift dzieci może planować, ale na własnych warunkach – bez presji mediów, harmonogramu trasy koncertowej czy oczekiwań fanów. I może właśnie to sprawia, że temat macierzyństwa jest tak fascynujący – bo nikt nie wie, kiedy i czy w ogóle pojawi się Baby Swift.
Choć pytanie “czy Taylor Swift planuje dzieci?” może wydawać się z pozoru banalne, to tak naprawdę jest to kolejna odsłona większej historii – o kobiecie, która całe życie walczy o kontrolę nad swoją narracją. Czy zdecyduje się na macierzyństwo? Może. A może po prostu będzie dalej pisać słodko-gorzkie ballady i tańczyć z kotami. Jednego można być pewnym: cokolwiek postanowi, Swift zrobi to tak, jak tylko ona potrafi – na 100% i z błyskiem w oku.
Zobacz też:https://wesowow.pl/taylor-swift-czy-ma-dzieci-i-jak-wyglada-jej-zycie-prywatne/