Warkoczyki syntetyczne – kto ich nie kocha? Stylowe, praktyczne, no i przede wszystkim – efektowne. Są jak latte zamówione na wynos: eleganckie, wygodne i trochę pokazują „ja tu rządzę”. Ale jak wszystko, co piękne – mają swoje wymagania. I tu pojawia się pytanie, które dręczy niejedną miłośniczkę długich zaplatanych manewrów przy lustrze: jak zakończyć warkoczyki syntetyczne, by nie zrujnować całej fryzury i swojej cierpliwości przy okazji? Spokojnie – mamy na to sposób (a nawet kilka!).
Po co w ogóle się tym przejmować?
Niektórzy mogliby pomyśleć: „Przecież to tylko końcówki!”. Otóż nie, drodzy czytelnicy – końcówki to jak finezyjna kropka nad „i” przy całej plejadzie misternie zakończonych warkoczyków. Źle zakończony warkocz się rozplącze, zacznie wyglądać jak poranny bałagan na głowie albo – strach pomyśleć – urwie się w połowie dnia. Dlatego porządne zakończenie to nie kaprys, a obowiązek każdej stylistki fryzur (nawet tej-domowej, uzbrojonej w YouTuba i cierpliwość).
Sposób numer 1: gumeczka, Twoja nowa BFF
Mała, niepozorna gumeczka – a ratuje honor niejednej fryzury! To najprostszy i najczęściej wykorzystywany sposób na zakończenie warkoczyków. Wystarczy zawiązać ją mocno na końcu każdego syntetycznego warkocza. Trik: wybieraj gumki bez metalowych części (żeby nie zniszczyły włosów) i dopasowane kolorem do włosów, by nie wyglądały jak neonowe niespodzianki.
Sposób numer 2: wrzątek – brzmi groźnie, działa magicznie
Tak, dobrze czytasz: zagotowana woda to prawdziwy superbohater w świecie warkoczyków syntetycznych. Po zakończeniu warkocza (czy to skrętem, czy zaplotem), zanurzasz jego końcówkę na kilka sekund w gorącej wodzie. Włókna się topią (ale bez paniki, dramaty są niepotrzebne – nie chodzi o ogień piekielny, tylko eleganckie nadtopienie końcówek), dzięki czemu warkocz zostaje „zamknięty” na dobre i nie śni już o rozplątaniu.
Sposób numer 3: zapalniczka – tylko dla zaawansowanych
Metoda dla twardzielek i fryzjerskich ninja. Jeśli masz wprawę, możesz delikatnie przypalić końcówki syntetycznych pasm. Uwaga – delikatnie! Nie organizujemy ogniska na głowie. Parę sekund z zapalniczką wystarczy, by końcówki się stopiły i się nie rozplątywały. Pamiętaj, by nie przesadzić – przypalony plastik + włosy + zapach palonego neoprenu to mieszanka wybuchowa… i niezbyt ładnie pachnąca.
Sposób numer 4: szycie – bo moda i fryzjerstwo mają ze sobą więcej wspólnego niż myślisz
Zaskoczona? Szycie końcówek igłą i nitką to metoda dla bardzo cierpliwych. Wybierasz nić w kolorze fryzury i dosłownie zszywasz końcówki warkocza. Trwałe? O jak najbardziej. Estetyczne? Z odpowiednim doborem nici – wręcz niewidoczne. Czasochłonne? Oj tak. Ale dla efektu końcowego – warto.
Jak dbać o zakończone warkoczyki?
Teraz, gdy już wiesz jak zakończyć warkoczyki syntetyczne, czas zadbać o ich dalsze życie. Syntetyczne włosy też mają uczucia! (No dobra, może nie dosłownie, ale na pewno reagują na traktowanie). Unikaj pocierania ich zbyt intensywnie ręcznikiem, nie śpij z mokrymi warkoczami, i pamiętaj – nigdy nie próbuj ich stylizować ciepłem, jeśli nie są specjalnie do tego przeznaczone! To nie rogaliki do podgrzewania – mogą się po prostu… roztopić.
Podsumowując, wybór odpowiedniej metody zależy od Twojego stylu, cierpliwości i ilości kawy wypitej przed rozpoczęciem stylizacji. Każda z technik ma swoje zalety, dlatego śmiało eksperymentuj, aż znajdziesz tę jedyną, która zaspokoi Twoje potrzeby i zaplącze Twoje serducho. Bo dobrze zakończone warkoczyki to nie tylko estetyka – to manifest fryzjerskiej niezależności i triumf nad niesfornym włóknem syntetycznym. A teraz – do dzieła!
Przeczytaj więcej na:https://blogdlakobiet.pl/jak-zabezpieczyc-koncowki-warkoczykow-syntetycznych-jak-zakonczyc-przedluzanie-warkoczykow/.